Żeby blog nie stał się monotematyczny przez premierę Glory, dziś poruszę temat jednego występu, którego większość nie zna, a zasługuje on na uznanie.

Każdy słyszał w swoim życiu coś od Lady Gagi. Jej piosenki w latach 2009-2012 były wszędzie i nie dało się włączyć radia czy telewizora, by jakiś jej utwór tam właśnie wtedy nie brzmiał. W podobnej sytuacji znalazła się Christina Aguilera. Candyman, Ain’t No Other Man czy Dirrty w czasie ich wydania były ogrywane cały czas i bardzo szybko stały się przebojami.

Obie artystki jednak w pewnym momencie swoich karier wydały albumy, które nie zostały za dobrze przyjęte. ARTPOP Gagi według fanów nie był godnym następcą Born This Way, a Biotic Lotus od Christiny cierpiały przez brak promocji i powolną utratę głosu przez wokalistkę. Ta znalazła swoją niszę jako jurorka w amerykańskiej wersji The Voice, gdzie często miała możliwość występów z innymi gwiazdami muzyki.

Sięgnijmy więc do The Voice właśnie. Sezon piąty emitowany pod koniec 2013 roku miał być ostatnim dla Aguilery przed roczną przerwą spowodowaną ciążą. Trzeba było go zakończyć czymś dużym. Czymś, co ostatecznie okazało się wielką niespodzianką dla wszystkich oglądających premierowo finał. Połączenie głosowe wcześniej niespotykane, niespodziewane i jak się okazało, bardzo potrzebne.

Do What You Want — drugi oficjalny singiel z Artpopu, zarazem najbardziej kontrowersyjny za sprawą niewydanego teledysku. Jeden z lepszych utworów na całym albumie, który sam w sobie jest wart sprawdzenia, ale o tym, czemu nie udało mu się podbić świata, można by napisać osobny tekst i kiedyś to zrobię.

Gaga wykon na żywo rozpoczyna sama, prezentując swój bardzo dobry wokal. Miejscami różni się on od wydania studyjnego, co zaliczam na plus. Momentami Gaga wchodzi w wyższe rejestry niż na wersji płytowej, przeciągając niektóre głoski w długie noty. Dzięki takim zabiegom jesteśmy w stanie sprawdzić, czy dany występ jest na żywo, czy też puszczony z playbacku, bo nie da się wszystkie odśpiewać idealnie jak na nagraniu.

do what you want single cover
Oficjalna okładka singla

W drugiej zwrotce zamiast R Kelly’iego pojawia się wspomniana wyżej Xtina. W tym momencie jej głos prawie całkowicie wrócił do naturalnego stanu. Niektóre z jej czołowych runów nadal nie brzmią zdrowo, ale taką manierę już Aguilera ma. Jednego zaprzeczyć Christinie nie można. Ma jeden z lepszych warsztatów wokalnych, który tutaj dumnie prezentuje.

Obie artystki są na podobnym, a nawet równym poziomie, jeżeli chodzi o walory techniczne.  Ich głosy w refrenie i późniejszej części występu wchodzą w idealną harmonię, dopełniając się, czego może nie słychać aż tak w wersji na żywo, ale wybrzmiewa to w wydanym wspólnym singlu. W wersji live wokalistki dzielą się bardziej danymi partiami wokalnymi, dzięki czemu każda z nich może zabłysnąć. Wartym zauważenia tu jest run, który wykonuje Christina pod koniec wykonania.

christina and gaga 2
Duet ten warto przesłuchać, niezależnie czy w wersji live z the Voice, czy w wersji studyjnej. Obydwa warianty są powszechnie dostępne czy to na youtubie, czy też na spotify/tidalu. Mam nadzieje, że na przyszłym albumie Christiny czy Gagi będzie na nas czekać ich całkowicie nowy, napisany specjalnie na tę okazję duet, bo jest to połączenie, którego świat muzyki potrzebuje.

Na koniec drobna zabawa dla Was. Wielu słuchaczy wersji z the Voice zastanawia się, co w pewnym momencie mówi Lady Gaga o Christinie Aguilerze. Wersje są dwie: albo „Legentina”, albo „Big Christina”. Dokładny moment to 3:48. Piszcie swoje typy w komentarzach, a ja tymczasem zabieram się za przesłuchiwanie Glory.

Advertisements

One thought on “Nieznane perełki — „Do What You Want” Lady Gaga/Christina Aguilera

  1. To świetne że nie skupiasz się tylko na nowych wydaniach, ale poświęcasz czas na przybliżenie wszystkim właśnie „perełek”, które często umykają uwadze. Osobiście uwielbiam ten występ, po tym jak przeczytałam ten wpis, znowu mam ochotę go zapętlić!

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s