Wraz z końcem sierpnia skończył się tzw. sezon ogórkowy, w którym to zazwyczaj nic się nie dzieje. Czym więc lepiej rozpocząć wrzesień, jeśli nie jednymi z najważniejszych premier muzycznych ostatnich miesięcy?

Dwa single — pierwszy dla uczczenia ofiar strzelaniny w Orlando, drugi zwiastujący nowy album. Jeden z nich perfekcyjny, drugi… w miarę dobry, bez zaskoczeń. Mowa tu oczywiście o The Greatest Sii i Perfect Illusion Lady Gagi. Ale po kolei. 

Sia_-_The_Greatest.jpg
Okładka singla „The Greatest

Nowa propozycja Sii, jak już wspomniałem wyżej, została napisana i nagrana ku pamięci ofiar strzelaniny w klubie LGBT w Orlando, gdzie śmierć poniosło czterdzieści dziewięć osób, co też w symboliczny sposób zostało przedstawione w nakręconym do piosenki teledysku. Utwór ten za bardzo mnie nie zachwycił. I nie zrozumcie mnie źle, bo jest on dobry, lepszy niż połowa ochłapów, którymi byliśmy ostatnio zalewani (ehem…Private Show…ehem), ale nie jest on niczym świetnym i odkrywczym. Rytmicznie przebrzmiewa ostatnim wielkim hitem Sii Cheap Thrills, w szczególności w refrenie, co z jednej strony jest dobre, bo nie jest to depresyjna ballada. Ale z drugiej… jest to strasznie powtarzalne, a wydawać by się mogło, że Sia należy jednak do tego typu artystek, które zawsze tworzą coś nowego, świeżego. Wokalnie jest to standardowa Sia, nic dodać, nic ująć. Tekst jest prosty, szybko wpada w ucho, dzięki czemu już po pierwszym przesłuchaniu można go sobie podśpiewywać. Ma w sobie przesłanie, by być silnym, pomimo przeciwności losu.

sia-apple
Sia podczas konferencji Apple

Gdy już znajdziecie chwilę, by przesłuchać The Greatest, polecam sięgnąć najpierw po wersję studyjną, następnie po tę z teledyskiem. Na studyjnej bowiem znajduje się mały bonus, którym jest zwrotka Kendricka Lamara. Raper po raz kolejny w tym roku udowadnia, że zna się na swoim fachu i ma dobre flow. Wybaczamy Ci już kolaborację z Taylor Swift, zapominamy o niej.

Pisałem wcześniej o nawiązaniach do strzelaniny w teledysku. Powinienem trochę rozwinąć ten temat. W klipie znajdziemy, poza główną tancerką Sii — Maddie Ziegler, czterdziestu dziewięciu innych tancerzy, a także liczne dziury po kulach na ścianach, tęczę, a także scenę dziejącą się w klubie. Wszystko to składa się na obraz memoriału dla zmarłych.

 

okladka
Okładka „Perfect Illusion”

Perfect Illusion — singiel Gagi zapowiadający jej najnowszą płytę, o której wciąż mało wiemy. Wokalistka wraca do popu po skoku w bok, jakim był nagrany w 2014 roku krążek Cheek to Cheek, na którym wraz z Tonym Bennettem odkrywała inne zakamarki gatunkowe muzyki. Można śmiało stwierdzić, że jest to powrót z hukiem. Utwór swoim brzmieniem przypomina mi styl starszych wydań artystki (szczególnie The Fame i Born This Way), połączony jednak z wyniesionym przez nią doświadczeniem. Nie jest to typowy pop. To, co dane jest nam usłyszeć, to przemyślane połączenia gatunkowe, którym bliżej to disco okolic lat 80, z I Will Survive Glorii Gaynor na czele. Wokalnie Gaga wydaje się również być pewniejsza w tym, co robi. Przez ostatnie trzy lata udowadniała światu, że jest nie tylko maszynką do tworzenia hitów, ale i wokalistką posiadającą jeden z lepszych głosów w obecnym przemyśle muzycznym, co idealnie prezentuje w Perfect Illusion. Gaga bawi się swoim głosem, przechodząc w wyższe rejestry i przeciągając niektóre głoski. Warto zauważyć też, że wokal artystki jest pozbawiony korekty i obróbki. Dzięki czemu jesteśmy w stanie doświadczyć prawdziwego, surowego głosu Gagi, co nie jest zbyt często spotykane w dzisiejszej muzyce pop. Jedyne, do czego mogę się przyczepić to momentami zbyt głośna melodia, która zagłusza partie wokalne. Szczególnie w bridge’u, który powinien być odrobinę głośniejszy.

Obydwa single są dobre na swój sposób. The Greatest, mimo że powtarzalny, jest idealnym kawałkiem na imprezę, z którym warto się zapoznać. Perfect Illusion natomiast to dobry materiał na reklamę nadchodzącego albumu, który jako stand-alone jest na tyle porządny, by poradzić sobie na wszelakich notowaniach i zostać dobrze zapamiętanym.

Reklamy

8 thoughts on “The Greatest Illusion — nowe single Lady Gagi i Sii

  1. Moim zdaniem zarówno singiel Sii jak i Gagi wypadł średnio. Oba są na tyle powtarzalne, że już w połowie piosenki miałem ochotę je wyłączyć, bo irytowały mnie. Twórczości Sii nie znam zbyt dobrze, ale brzmi to jak każda inna jej piosenka, którą do tej pory słyszałem. Co do Gagi to oprócz powtarzalności Perfect Illusion jest dla mnie jakaś niepełny. Brakuje mi instrumentu, który by lekko urozmaicał monotonny bit. Albo żeby piosenka zmieniła tempo końcowym fragmencie.
    Wpis ciekawy i bardzo dobrze, że tak szybko reagujesz na to co się dzieje w branży i komentujesz to „na świeżo”, a nie czekasz tydzień z wpisem na ten temat.

    Polubione przez 1 osoba

  2. „The Greatest” też mi jakoś nie podchodzi – jest bardziej produktem niż piosenką, a refrenowa dyskoteka i pantomima naśladująca zamach terrorystyczny balansują na granicy dobrego smaku… O wiele szczerzej na ten temat zaśpiewałaby Lady Gaga (z tematyką społeczną świetnie sobie poradziła w „Til It Happens To You”). Z „Perfect Illusion” musiałam się osłuchać, ale uwielbiam wokal, który może i jest trochę kontrowersyjny (co za czasy, żeby naturalny ludzki głos był odbierany jako /kontrowersja/), ale za to jest bardzo organiczny i szczery. Brakuje mi jakiegoś smaczka w postaci podkładu – saksofon jak z „The Edge Of Glory” albo jakaś bardziej skomplikowana wstawka na klawiszach i byłoby idealnie.
    Dobry tekst!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s