Poprzedni rok podsumowany, a na horyzoncie brak jakichkolwiek ważnych premier muzycznych. Umożliwia mi to poświęcenie czasu na trochę starsze albumy, o których chciałbym wspomnieć. Jedną z takich pozycji jest płyta, która obchodziła 8 stycznia swoje czwarte urodziny.

Na temat Twenty One Pilots wspomniałem już krótko przy okazji mojej topki najlepszych utworów 2016.  Nie widzę więc lepszej okazji, by coś o nich napisać, niż rocznica wydania ich trzeciego albumu oraz otrzymanie przez nich Grammy za najlepszy występ grupy popowej.

Zespół został założony w 2009 roku przez Tylera Josepha oraz jego dwóch znajomych ze studiów: Nicka Thomasa i Chrisa Saliha.  Tego samego roku wydali oni swój pierwszy album Twenty One Pilots, (bądź po prostu Self-Titled, jak jest również nazywany) wypuszczony jako tzw. self-released. W 2011 z grupy odeszli Thomas i Salih, a ich miejsce zajął Josh Dun — przyjaciel Josepha. Wtedy też, już jako duo, nagrali swój drugi album Regional At Best, przez wielu uważany za ich najlepsze dzieło. Niestety obie płyty są już niedostępne: Self-Titled można tylko nabyć cyfrowo na iTunes lub Amazonie. Jedyne miejsce, gdzie można szukać wersji pudełkowych, to właśnie Amazon lub eBay, ale jak to często bywa z wszelakimi rzeczami, które są nieosiągalne… mają one strasznie wysoką cenę, sięgającą nawet około 900$. W 2012 zespół podjął współpracę z Fueled By Ramen i w 2013 roku wydali Vessel, swój trzeci album studyjny, a zarazem pierwszy wydany pod jakimś wydawnictwem.

Vessel w podstawowej wersji składa się z dwunastu utworów, z czego siedem z nich to nagrane ponownie, ze zmienioną delikatnie aranżacją, piosenki z poprzedniej płyty. Na single promocyjne zostały wybrane Holding On To You oraz Guns For Hands. Sam Tyler w wywiadzie wspomniał, że nie za bardzo rozumie koncept wypuszczania singli, bo nie jest przyzwyczajony do wykorzystania tylko jednej piosenki w celu zaprezentowania wszystkiego, co ma do zaoferowania zespół. Wybór ten był jednak strzałem w dziesiątkę. Obydwa kawałki pokazują to, czego można się spodziewać po Twenty One Pilots: świetny tekst, który ma w sobie jakiś przekaz, jeszcze lepszy beat, który sam w sobie jest połączeniem różnych stylów i instrumentów, no i wokal Tylera połączony z jego równie imponującym flow, który jeszcze lepiej prezentuje się na reszcie płyty, jak i na czterech dodatkowych utworach z Bonus Track Version, szczególnie w Kitchen Sink i Forest.

Album otwiera Ode To Sleep, i jeżeli single prezentują możliwości duetu, tak OTS to Vessel w pigułce; to, czego możemy się po nim spodziewać… czyli wszystko. Mieszanina gatunków muzycznych: alternatywy, rapu, elektroniki. Klimatyczne połączenie brzemienia spokojniejszego z intensywniejszym, co świetnie współdziała z tekstem, przedstawia kontrast między nocą i dniem. Flow Tylera w zwrotkach, które uważane są za jedne z trzech najtrudniejszych fragmentów do nauczenia się ze wszystkich piosenek zespołu. To daje połączenie idealne i jedną z wielu moich ulubionych piosenek z tej płyty.

vessel
Vessel

W tym momencie moich recenzji zazwyczaj wybieram utwory, które są warte uwagi. Z Vessel mam taki problem, że aby w pełni go doświadczyć, najlepiej przesłuchać go w całości na słuchawkach, bez zbędnego przerywania. Ciężko byłoby mi wyselekcjonować tylko trzy, cztery kawałki z dwunastu, bo w każdym z nich jest coś wspaniałego.

Wspomniane wcześniej trzy utwory, Migraine: metafora o tym, że coś jest nie tak ze światem, ale nie wiemy co, połączona ze świetnym beatem, w szczególności w refrenie.
House Of Gold: piosenka napisana dla mamy Josepha, odegrana na ukulele, łącząca się idealnie z perkusją Josha Duna. Bardzo przyjemna piosenka.
Semi-Automatic: jeden z tych kawałków, który melodyjnie niby jest bardzo wesoły, ale gdy człowiek zagłębi się w tekst, odkrywa jego prawdziwe znaczenie.
Screen i The Run And Go: utwory pisane pod interakcję z publiką na koncertach. Uwielbiam przejście w trzecią zwrotkę tego drugiego, przy fragmencie „Cold Night under […]”.
Fake You Out — drop w refrenie i sam bridge.

twenty-one-pilots-7
Twenty One Pilots

No i ostatecznie: Car Radio, Trees i Truce. Tyler Joseph jest znany z tego, że momentami zdarza mu się krzyczeć i tak właśnie jest w CR, ale jest to przykład krzyku potrzebnego i nie wyobrażam sobie alternatywnej wersji bez tego elementu*. Tyler przekazuje w nim swoje uczucia, a słuchający może dzięki temu bardziej ich doświadczyć, zżyć się z muzyką, ale i z emocjami i przeżyciami właśnie.

Powiedzenie, że uwielbiam Trees, będzie zbyt delikatnym określeniem. Utwór ten pod względem budowy jest prosty: ta sama zwrotka i refren powtórzony dwukrotnie, ale ma on w  sobie coś nadzwyczajnego. Syntezatory nadają Trees specyficznego nastroju, a jeżeli chodzi o perkusję, to Josh Dun przebija tu samego siebie, szczególnie w wykonaniach na żywo. Właśnie! Wersja koncertowa to prawdziwa magia i polecam się z nią zapoznać.

Cały album kończy się Truce: idealne zakończenie płyty. Tekst, który sumuje wszystko to, co zostało powiedziane przez ostatnie czterdzieści siedem minut. Tylko Tyler i pianino… nie potrzeba nic więcej.

Melodyjnie nie mam do czego w Vessel się tak naprawdę przyczepić. Każdy podkład jest zbudowany bardzo dobrze i nic bym w nich nie zmienił. Joseph i Dun dają z siebie wszystko, łącząc ze sobą świetne instrumentale i pełne podwójnych znaczeń teksty piosenek, które w większości napisał Tyler. Tu wyjątkiem jest Holding On To You, który jest jedynym utworem z całego dorobku grupy, który zapożycza element z innego zespołu. Wokalnie Joseph jest na bardzo wysokim poziomie. Dodając do tego jego imponujące flow, nie można mu nic zarzucić.

source_1382373804276
House Of Gold

Po wypuszczeniu Vessel Twenty One Pilots zajęło się nagraniem kolejnego krążka: Blurryface. To właśnie dzięki temu albumowi duet zdołał przebić się do szerszej publiki oraz ostatecznie otrzymać pięć nominacji i jedną statuetkę na Grammy 2017*.  O samym następcy omawianego przeze mnie albumu jeszcze kiedyś wspomnę. Sam Vessel to moim zdaniem jeden z lepszych, jeśli nie najlepszy album 2013 roku. To jedna z tych płyt, do których wracam bardzo często.

Obecnie czekam na nowe premiery. Z tych największych, już zapowiedzianych, najbardziej wyczekuję 3 marca i nowej publikacji Eda Sheerana. Recenzja singli promujących ten album pojawiła się w dniu ich wydania na fanpage’u mojego bloga, na którego również zapraszam!

Fanpage

*Istnieje taka wersja: Car Radio w wersji z Regional At Best jest pozbawiona krzyku w bridge’u, ale pomimo mojego uwielbienia do tej wersji, brakuje jej uderzenia z Vessel.
*Krótkie podsumowanie rozdania nagród Grammy 2017 pojawiło się na fanpage’u!

Advertisements

8 thoughts on “Twenty One Pilots — Vessel. Album doskonały?

  1. Pierwsza myśl, po przeczytaniu tytułu recenzji? Skąd ja znam ten zespół? Może wydawać Ci się to karygodne, ale w pierwszej chwili nic nie przychodziło mi do głowy, aż pomogłam sobie wyszukiwarką. I tak dotarłam do utworu „Ride”. Tak, na pewno kojarzę ich dzięki tej piosenki, choć wcześniej jakoś nie kojarzyłam, że to ich dzieło. Załączony fragment „Ode to Sleep” sprawił, że od razu wyszukałam pełną wersję. Co mogę powiedzieć? Niesamowicie wpadło mi w ucho! Podziwiam Tylera za wyśpiewanie tych zwrotek tekstu. Około minuty trzydzieści, zaczyna się, według mnie, najlepsza część utworu, a słucha mi się tego bardzo miło. 🙂 Rzeczywiście, zostały tutaj wyraźnie zarysowane różnice. Bardzo spodobało mi się też „The Run And Go”, jest takie przyjemne 😀 Po przeczytaniu recenzji, włączyłam sobie ponownie moje ukochane „Can’t Help Falling In Love”. Po pierwszym przesłuchaniu, już jakiś czas temu, nie byłam specjalnie zachwycona, ale tym razem ta aranżacja bardziej do mnie przemówiła. 😀 Jednak w moim serduchu najbardziej siedzi wersja Elvisa, to się chyba nie zmieni. 😛 A jeśli już jesteśmy przy Elvisie… Może coś od Króla pojawi się tutaj, na blogu? 🙂 Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

  2. Nigdy nie słyszałam o tym zespole, więc trochę ciężko jest mi coś na ten temat napisać. Niemniej jednak przekaz w piosenkach jest dosyć ważny, bo można się chociaż trochę zastanowić nad tym, co zespół ma do przekazania słuchaczowi. To właśnie dlatego nie cierpię całego komercyjnego chłamu, który powstaje dla samego tworzenia.
    Pozdrawiam,
    Marzena

    Polubione przez 1 osoba

  3. Uwielbiam Twenty One Pilots. Sama miałabym problem, żeby powiedzieć, które kawałki z tej płyty podobją mi się najbardziej. Ale ogólnie z całego znanego mi dorobku Twenty One Pilots największy sentyment mam do wykonanego przez nich coveru „Jar of hearts” Christiny Perri. Podoba mi się o wiele bardziej niż oryginał.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ich cover Jar of Heart jest niesamowity! Ja natomiast sentymentem darzę Can’t Help Falling In Love. Cover ten jest bardzo prosty, ale w tej prostocie jest coś magicznego, coś, co przyciągnęło mnie do reszty ich dorobku. Mad World jest równie dobre, tekstowo idealnie wpisuje się w całe założenie Twenty One Pilots. Muszę kiedyś napisać o różnych interpretacjach danych utworów. Na pewno nie zabraknie tam Tylera i Josha. Pozdrawiam! 🙂

      Lubię to

  4. Ja ich kupuje, a właściwie kupiłam od pierwszego zasłuchania. Potrzebna była taka świeżość na muzycznym rynku. Robią dobrą robotę, mają charyzmę, są zauważalni, oby tak dalej. W dzisiejszych czasach, gdzie co druga piosenka brzmi podobnie jak poprzednia i poprzednia, a właściwie mogliby w radiu nie robić przerw i tak by nikt nie zauważył, muzyka chłopaków z TOP jest jak oddech po ciężkim dniu 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s