Dzisiejszy przegląd najlepszych utworów wydanych w przeciągu ostatnich siedmiu dni jest rekordowo długi, ponieważ znalazło się w nim aż piętnaście pozycji! Dobrze się składa, bo w przyszłym tygodniu przegląd singli może załapać duży poślizg bądź nie pojawi się wcale. Niestety dopadła mnie sesja, ale nie zostawię was bez żadnego tekstu. W przygotowaniu jest już coś innego, związanego z dwudziestym piątym czerwca. Nie przedłużając jednak, zaczynajmy!

Tym razem rozpoczniemy od uwielbianej przeze mnie członkini Pentatonixów — Kirstin Maldonado. Wokalistka wypuściła w piątek drugi track z nadchodzącego EP — Love, którego premiera została zapowiedziana na czternastego lipca. All Night to nadal porządnie wykonany popowy kawałek z wyśmienitym wokalem młodej Amerykanki oraz z odpowiednim beatem i dropem w refrenie, co nieszczególnie często się udaje.

Nowy numer zaprezentowali również The Killers. The Man to ciekawe połączenie rockowych klimatów z erą syntezatorów i lat siedemdziesiątych. Przebija się tu atmosfera disco i trochę nowej fali. Świetne riffy gitarowe. Czekam na więcej!

Trzy lata po wydaniu swojego debiutanckiego albumu wraca George Ezra. Don’t Matter Now to bardzo przyjemna piosenka z drugiej nienazwanej jeszcze płyty wokalisty, chociaż po przesłuchaniu jego nowej propozycji wiem, że jest na co czekać.  Fantastyczny wokal połączony z radosnym, wręcz chilloutowym instrumentalem i bez zarzutu tekstem. Tak, wstawka „doo-doo-doo” jest strasznie przegrana i była już wszędzie, ale tu idealnie komponuje się z klimatem całości. Jestem na tak!

Walking The Wire — czwarty, i zdecydowanie najlepszy, singiel z nadchodzącego trzeciego wydawnictwa Imagine Dragons. Bas jest okej, W końcu brzmi to, jak kawałek, który mógłby zostać przez nich wypuszczony, a i nie jest on na tyle nudny, by przeszedł zupełnie bez echa. Niesmak po pozostałych utworach pozostał, lecz kto wie, może reszta krążka będzie w miarę rzetelna? Chociaż po ostatniej „perełce” Katy Perry śmiem w to wątpić.

Pamiętacie Move In The Right Direction Gossip? Zespół rozpadł się w 2016 roku, a jego frontmanka Beth Ditto wydała właśnie swój pierwszy solowy album Fake Sugar, reklamując go In And Out. Głos wokalistki świetnie odnajduje się tej melodii, dając nam całkiem przyjemny numer, trochę w starym stylu. Chętnie sięgnę po całe LP.

Z Coldplayem mam strasznie burzliwą relację. Część ich produkcji od razu wpada mi w ucho, a o niektórych, w tym o kolaboracji z Chainsmokers na przykład, chciałbym jak najszybciej zapomnieć. Na szczęście All I Can Think About Is You zalicza się do tej pierwszej kategorii. Rock spotyka tu dream pop. Całość brzmi jak starsze dokonania brytyjskiej grupy i jestem bardzo na tak! Podkład na pianinie wraz z trwaniem piosenki idealnie zostaje rozbudowany o kolejne instrumenty. Zaskakujący bardzo dobry utwór. Aż dziw bierze, jak mogliśmy przejść od Something Just Like This do tego! Niespodziewana perełka tego tygodnia.

Niczego innego poza porządnym kawałkiem nie spodziewałem się po starych rockowych wyjadaczach. The Way You Used To Do — Queen of the Stone Age to przykład godnego uwagi rocka z solidną gitarą i perkusją. Ta ostatnia jest jednak za cicho w porównaniu do reszty instrumentów i pojawiającego się tu i ówdzie klaskania. Nie zmienia to faktu, że jest to poprawnie nagrany track!

Po piętnastu latach do przemysłu muzycznego wraca Shania Twain, autorka takich klasyków jak Man! I Feel Like a Woman! Każdy potrzebuje czasami w życiu dobrze zrobionej country popowej piosenki i lukę tę idealnie wypełnia Life’s About To Get Good.  Witamy ponownie królowo country popu, oby tym razem bez tak długiej przerwy!

Yuk Foo Wolf Alice to utwór nie dla wszystkich. Ten rockowy kawałek zaskoczył mnie swoją agresywnością. Dawno nie słyszałem tak ostrego numeru pochodzącego z tego gatunku. Wokalistka daje z siebie wszystko. Tekst jest odrobinę (mało powiedziane) wulgarny, co też może nie wszystkim odpowiadać, ale trochę szaleństwo nikomu nigdy nie zaszkodzi.

Co idealnie kontrastuje z następną propozycją. Better Off Handsome Ghost to o wiele spokojniejszy singiel zbudowany głównie na gitarze akustycznej. Dawno takiej piosenki w moich zestawieniach nie było. Przyjemny refren, dobry wokal, czego chcieć więcej.

Hard To Say Goodbye Washed Out — kolejny w tym zestawieniu chilloutowy track. Całość połączona jest ciekawym, trochę tanecznym beatem, chociaż daleko temu do produkcji z gatunku dance. Jak już określiłbym to, jako alternative dance.  Rewelacyjna propozycja!

Glorious zapowiada nadchodzący solowy album Macklemore’a. Jego flow jest na swoim zwyczajowym, wysokim poziomie. Cześć zaśpiewany przez Skyler Grey również jest niczego sobie, chociaż niczym się nie wyróżnia od pozostałych kolaboracji wokalistki. Poprzednie wydawnictwo rapera nagrane z Ryanem Lewisem w 2016 roku This Unruly Mess I’ve Made przeszło bez większego echa, chociaż miało w sobie kilka hitów jak np.: Downtown czy Dance Off. Mam nadzieję, że nowe LP będzie warte uwagi.

O PVRIS wspominałem już przy okazji przeglądu singli — 05.05. What’s Wrong — drugi singiel z krążka All We Know Of Heaven, All We Need Of Hell kontynuuje nakreśloną przez poprzednika stylistykę. Wszystko powoli rozwija się w coraz to rockowe brzmienie. Refren szybko wpada w ucho. Nie wiem czemu, ale wokal Lynn Gunn czasami przypominał mi manierę Sii, mam nadzieję, że nie był to zabieg celowy. Premiera LP czwartego sierpnia.

Nobody Cares — Superorganism brzmi… inaczej. Z utworu wręcz wylewa się fantastycznie wykonana wszechobecna psychodelia. Całość jest dosyć tajemnicza, przez co jeszcze bardziej chce się zagłębić w trzeci track zespołu. Dość intrygujący numer, który pobudził moją ciekawość.

Screenshot_20170618-142659Na koniec trochę indie rocku. I’m Sorry That I Wished You Dead The Dears to świetnie wykonana piosenka z wystrzałowo poprowadzonym instrumentalem zbudowanym głównie na gitarze. Ten połączony z głosem Murraya Lightburna daje przyjemny w odbiorze kawałek. Jestem na tak!

To by było na tyle w przegląd singli w tym tygodniu. Dajcie znać, czy coś wam wpadło w ucho oraz czego wy słuchaliście bądź odkryliście w przeciągu ostatnich siedmiu dni, a ja zabieram się za pisanie tekstu, który pojawi się już w następną niedzielę.

Advertisements

15 thoughts on “Przegląd singli — 16.06

  1. Twoje ‚Przeglądy’ stały się stałym punktem mojego rozkładu jazdy i jestem dzięki nim na bieżąco. Dzięki!

    Co do samych piosenek, moja reakcja jak zawsze: to, co stara się brzmieć zbyt współcześnie, czyli jest silnie przeprodukowane, pełne szmerów i bajerów, nie siada. Kawałki z mniej nachalną produkcją albo trochę śmielsze – na plus: Queens of the Stone Age, Wolf Alice, Superorganism. Piosenka Shanii jest – jak dla mnie! – fatalna: pozbawiona polotu melodia i produkcja stojąca w rozkroku między tradycją a nowoczesnością. Jakby się nie mogła zdecydować, do kogo chce dotrzeć. Coldplay rzeczywiście zaskakuje i zdecydowanie wolę ich w takim wydaniu.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Hej, dzięki za feedback i ciągłe powrotu. Miło widzieć, że do kogoś te moje teksty trafiają! Co do Coldplay, mam nadzieję, że ich nowe wydawnictwo, które ma mieć swoją premierę 14 lipca, również będzie w takim stylu, bo zapowiada się bardzo dobre EP.

      Lubię to

    1. Dzięki za feedback. Fragment o Twain bardzo mnie rozbawił! Coldplay mnie zaskoczył. Mam nadzieję, że nowa epka zespołu, która ma mieć premierę 14 lipca, będzie równie nieziemska, co ten kawałek.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s