W dzisiejszym wpisie po raz kolejny sięgniemy po wykonawców, o których już wspominałem w moich przeglądach. Nie oznacza to jednak, że nie czekają nas drobne niespodzianki oraz kilka interesujących nowości. Chociaż tym razem przeważa ponownie pop. Nie przedłużając, zaczynajmy!

W tym tygodniu rozpoczniemy od kolaboracji, której nikt się nie spodziewał. Wielkim fanem Zayna nie jestem. Pierwsze wydawnictwo młodego Brytyjczyka po opuszczeniu One Direction niezbyt przypadło mi do gustu, więc tym bardziej jestem zdziwiony, że reklamujące drugi album Dusk Till Dawn nagrane z Sią mi się podoba. Dwudziestoczterolatek brzmi poprawnie, a na temat Australijskiej artystki nie ma raczej potrzeby się rozpisywać, lecz mogłaby dostać odrobinę więcej miejsca w samej piosence. Przykładowo osobną zwrotkę poza refrenem i wstawką przed nim. W całości czuć klimat Sii, co nie powinno nikogo dziwić, gdyż współtworzyła ona tekst do Dusk Till Dawn. Jestem na tak!

Swoje dwa nowe single (!) wypuściła w ten czwartek Kelly Clarkson. Zwyciężczyni pierwszej edycji amerykańskiego Idola może się pochwalić niesamowitym warsztatem wokalnym, który szczególnie może zaprezentować w swoich wielu fantastycznych balladach jak przykładowo Piece By Piece (Idol Version). Opublikowane jako pierwsze Love So Soft to upbeatowy kawałek ze świetnymi zwrotkami i niepasującymi do tego refrenami. Te nie są złe, ale nie są też za dobre. Tu zdecydowanie lepiej sprawdza się druga propozycja — Move You — ballada właśnie. Głos Clarkson jest cudowny i słychać w nim wszystko to, o czym wspominałem wcześniej. Oby więcej tego typu tytułów na nadchodzącej płycie.

Swój nowy utwór zaprezentował również Beck. Jego nowy krążek — Colors zapowiada się wystrzałowo. Up All Night może pochwalić się dość konkretnym i radosnym instrumentalem zagranym głównie na gitarze, który wyśmienicie łączy się z głosem Amerykanina. Premiera Colors już 13 października. Czyżby szykował nam się zwycięzca „albumu roku” na Grammy 2019, tak jak to miało miejsce w 2015 roku? Dużo na to wskazuje!

Na temat SZA wypowiadałem się już przy okazji przeglądu z dnia 26.05. Jej nowy numer Quicksand powstał specjalnie dla serialu Insecure, co mnie cieszy, ponieważ jest to udany przedstawiciel R&B. Podkład jest ciekawy, a głos Amerykanki pasuje do niego niesamowicie. Kolaboracja z Maroon 5 nie była aż tak dobra, ale Quicksand mogę wam śmiało polecić! A jak będzie wam mało wokalistki, to sięgnijcie po CTRL!

Demi Lovato zrobiła to ponownie. Każda kolejna piosenka z nadchodzącego wydawnictwa byłej gwiazdy Disneya jest coraz lepsza. You Don’t Do It For Me Anymore może na pierwszy rzut oka, a raczej ucha, brzmieć jak jeszcze jeden kawałek o zerwaniu, ale po wczytaniu się w tekst okazuje się, że nie jest to prawdą. Lovato porusza tu temat odrobinę osobisty, opowiadając o porzuceniu swojego starego ja i wszystkich problemów. Wokalnie całość jest na perfekcyjnym poziomie. Era Tell Me You Love Me może być najlepszą z dotychczasowego dorobku wokalistki i nie obrażę się za jakąś nominację do Grammy!

O St. Vincent pisałem już przy okazji premiery New York w przeglądzie z 30.06. Nowy singiel Los Ageless to oczywista gra słów na temat Los Angeles. Sama nowość to również odniesienie do New York właśnie. Beat jest doskonały! Godny uwagi synthpop połączony z drobnymi elementami rocka. Interesujące nagranie reklamujące szósty album St. Vincent — Masseduction, którego premiera już 13 października.

I Could Fight On A Wall Aquilo to przyjemny powolny elektropopowy utwór. Brytyjskie duo może się pochwalić dość niecodziennym brzmieniem, dając słuchaczom produkcję z poprawnym wokalem i odpowiednim podkładem. Jeżeli wydana w tym roku przez zespół płyta — Silhouettes jest utrzymana w podobnym stylu, to chętnie po nią sięgnę!

Anna Of The North to kolejna osoba, o której już wcześniej wspominałem na blogu. Nowość — Always pochodząca z płyty Lovers to fantastyczne połączenie synthpop z dream popem! Instrumental jest magiczny i szybko wpada w ucho, przy okazji nie stając się natychmiastowo irytującym, a głos Australijki świetnie pasuje do reszty. Cudowna perełka, przez którą mam ochotę przesłuchać pozostałe numeru z debiutanckiego wydawnictwa Anny.

Tytuł nowego tracku dvsn mówi o sobie wszystko. Mood to znakomity przedstawiciel R&B z bardzo nastrojowym podkładem. Męski wokal w wykonaniu Daniela Daleya jest imponujący! Nagrane przez niego dźwięki w wysokich rejestrach tylko pomagają wczuć się w tworzony przez całość klimat. Dodajmy do tego gitarę i dostaniemy kolejną perełkę! Jestem na tak!

Nie jest to moje pierwsze spotkanie z Mutemath. Może i nie zdążyłem jeszcze nadrobić całej ich dyskografii, tak po przesłuchaniu TOPXMM wiem, że jest to zespół, z którym należy się zapoznać. Podobne odczucia towarzyszyły mi podczas odgrywania z playlisty Break The Fever — piosenki reklamującej wydany w tym tygodniu album Play Dead. Zacznijmy od instrumentalu, jest niesamowity! Synth pomieszczany tu z perkusją oraz innymi instrumentami daje coś na pograniczu psychodelicznego i art rocka. Głos Paula Meaniego sprawdza się to równie imponująco. Jeżeli miałbym polecić tylko jeden utwór z całego dzisiejszego zestawienia, to zdecydowanie byłoby to właśnie Break The Fever!

Na zakończenie dzisiejszego wpisu powracamy do popu, tylko tym razem w dość nieoczekiwanym wydaniu. Lollipop (Ode to Jim) — Alvvays teoretycznie uderza w scenę indie popu, chociaż bliżej temu do twee oraz jangle popu (twee pop to odmiana indie popu, która wyróżnia się przesłodzonymi podkładami, co łączy się z janglowymi, czyli brzęczącymi gitarami). Melodia jest cukierkowa, co tylko dopełnia wokal Molly Rankin. Riffy gitarowe są bardzo dobre. Wszystko jest na swoim miejscu!

I to by było na tyle, jeżeli chodzi o przegląd singli — 08.09. Pozwoliłem sobie pominąć utwory The National oraz Nothing But Thieves z wydanych w ten piątek LP, ponieważ o nich porozmawiamy przy innej okazji. Mam nadzieję, że znaleźliście coś dla siebie. Moimi faworytami tego zestawienia są zdecydowanie: Always, Mood, Lollipop (Ode to Jim) i oczywiście Break The Fever. Czekam na wasze komentarze na temat waszych ulubieńców!

Reklamy

15 uwag do wpisu “Przegląd singli — 08.09

  1. Widzę, że w przybyło kilka ciekawych propozycji muzycznych. Jakoś ciągle nie mogłem przekonać się do Demi Lovato, zbyt mocno kojarzyłem ją z Disneyem, ale teraz wiem, że to z tego powodu, iż po prostu nie trafiałem na jej dobre piosenki. 🙂 Wspaniały przegląd.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Demi już w czasie nagrywania pod szyldem Disneya mocno się wyróżniała od pozostałych gwiazdek tej stacji. W przeciwieństwie do Seleny czy Miley była bardziej rockowa + jej wokal był nie do porównania. Niektóre utwory z tego okresu to solidne produkcje, chociaż muszę przyznać, że jej późniejsze dokonania są coraz lepsze, a nowa płyta zapowiada się bardzo dobrze, bo uderza nawet odrobinę w soulowe klimaty. Dzięki za feedback!

      Polubienie

  2. Świetny przegląd! Demi Lovato jak zwykle klasa i perfekcja. Zaciekawiła mnie także Anna Of The North – dziękuję za ten diamencik – postaram się posłuchać więcej jej utworów.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.