Dzisiejszy przegląd najlepszych utworów to zbiór kilku powrotów oraz niespodziewanie dobrych pozycji wydanych w przeciągu ostatnich siedmiu dni. Dostaliśmy w ten piątek bowiem nową Kelly Clarkson, MGMT oraz wiele innych. Nie przedłużając, zaczynajmy!

Ledwo co miesiąc temu zachwycałem się This Town Kygo, a norweski producent już zapowiedział, że pracuje nad swoim drugim albumem, którego możemy oczekiwać jeszcze w tym roku. Z tej okazji wypuścił Kids In Love. Piosenka ta nie jest aż tak przesączony klimatem, jak poprzednia propozycja muzyka z epki Stargazing, ale to nadal solidne nagranie w innym stylu z przyjemnym beatem połączonym z pianinem oraz wokalem. Tego użyczyli tym razem Maja Francis oraz Martin Johnson z grupy The Night Game. Czekam na więcej informacji na temat płyty!

Czytaj także: Przegląd singli — 22.09

Na tydzień przed premierą swojego nowego wydawnictwa Kelly Clarkson postanowiła podzielić się z fanami jeszcze jednym singlem. Meaning of Life, jak powiedziała w wywiadzie, wyznaczyło początkowy kierunek, w którym podążyła artystka podczas pracy nad swoim ósmym krążkiem.  Ten to skupienie większej uwagi na kombinacji dwóch gatunków: popu i soulu, co muszę przyznać, wyszło znakomicie. Od strony wokalnej zwyciężczyni pierwszej edycji amerykańskiego Idola pokazuje się od najlepszej strony, co szczególnie słychać w wykonaniu na żywo, które artystka upubliczniła wraz ze zwykłą studyjną wersją. Cały album zapowiada się fenomenalnie, a jeżeli zaczynacie już powoli czuć klimat świąt bożego narodzenia (tak wiem, mamy jeszcze październik!), to przesłuchajcie Christmas Eve, również wypuszczone w ten piątek, bo coś czuję, że zawojuje to moją świąteczną playlistę!

Czytaj także: Przegląd singli — 08.09

Opisywany przeze mnie w przeglądzie już trzykrotnie Lewis Capaldi wydał wreszcie swoją debiutancką epkę, która zawiera w sobie wszystkie poprzednie numery wokalisty oraz jeden nowy. Mercy, bo to o nim mowa, to kolejna produkcja oparta głównie na gitarze, chociaż pojawia się tu także trochę pianina, z wyśmienitym zachrypniętym męskim głosem. Jestem na tak i mam nadzieję, że nie będzie to jedyny dorobek w dyskografii Szkota.

Jestem pozytywnie zaskoczony nowym trackiem Rachel Platten. Amerykanka znana była mi wcześniej z wręcz tragicznego Fight Song wydanego w 2015 roku. Od tamtego czasu nasze drogi już nigdy więcej się nie skrzyżowały… aż do ubiegłego piątku. Ku mojemu zaskoczeni Collide to poprawnie wyprodukowany electropopowy kawałek, któremu może i daleko do ideału innych tego typu tytułów, które miałem już przyjemność tu opisywać, ale jest to krok w dobrą stronę, a o tym warto wspomnieć.

Zauważyłem, że w czasie jesieni powstaje więcej piosenek R&B niż podczas innych pór roku. Pasują one klimatem do coraz to zimniejszych wieczorów i nie inaczej jest w przypadku Body Talk Majid Jordan. Propozycja kanadyjskiego duo składającego się z Majida Al Maskatiego oraz Jordana Ullmana kapitalnie łączy w sobie elementy charakterystyczne dla tego gatunku z odrobinę elektronicznymi dźwiękami. Wystrzałowe brzmienie, do którego będę chętnie wracał.

Dzisiejszym przedstawicielem mocniejszego grania jest zdecydowanie The Doomed A Perfect Circle. Utwór może się pochwalić genialnym instrumentalem, na który składają się świetne riffy na gitarze, rewelacyjna perkusja oraz wiele innych. Na dokładkę dodajmy dość mądry tekst, będący mroczniejszą i o wiele agresywniejszą parafrazą fragmentu Ewangelii wg świętego Mateusza. Dzięki temu zabiegowi zespół rozmyśla nad stanem społeczeństwa w 2017 roku. Intrygująca produkcja!

Obecnie większość grup w przemyśle eksperymentuje z synthem. Niektórym to wychodzi lepiej (jak w przypadku fenomenalnego After Laughter — Paramore), niektórym gorzej (Witness — Katy Perry), ale na szczęście Little Dark Age MGMT wpisuje się do tej pierwszej kategorii. Nie jest to pierwsza styczność formacji z synthpopem wszelakim, ponieważ już wydany w 2008 roku krążek Oracular Spectacular zahaczał lekko o tę stylistykę. Wszystko wskazuje na to, że przyszły album grupy, który ma zostać wydany na początku 2018 roku, będzie całkowicie uderzał już w te terytoria muzyczne. Podkład jest znakomity! Jako wielki fan wszystkiego, co było nagrywane w latach osiemdziesiątych, kupuję całą tę specyfikę i czekam na więcej!

Czytaj także: „I can still believe” — Paramore — After Laughter

Jedną z rzeczy, które uwielbiam podczas pisania tych przeglądów, jest odkrywanie artystów świeżo debiutujących, o których może być jeszcze bardzo głośno w przyszłości. Takim wokalistą jest właśnie Bobi Andonov! Australijczyk wypuścił w ten piątek swój pierwszy singiel Apartment i jeżeli w przyszłych swoich nagraniach będzie on utrzymywał taki poziom, to rośnie nam nowa gwiazda. Zacznijmy od beatu — jest fantastyczny. Dodajmy do niego równie imponujący wokal, który najbardziej lśni w refrenie i dostajemy potężne granie na wysokim poziomie. Bobi Andonov — imię, które warto zapamiętać.

Swoją premierę w tym tygodniu miała płyta Jessie Ware — Glasshouse, którą wokalistka po raz ostatni reklamuje w New Music Friday numerem Sam. Ten to przepiękna ballada o macierzyństwie oraz mężu artystki Samie Burrowsie napisana w kolaboracji z Edem Sheeranem. Co słychać, ponieważ przebrzmiewa tu specyficzny styl Brytyjczyka i mógłbym przysiąc, że momentami można go tu też usłyszeć, chociaż nigdzie nie ma na ten temat żadnej informacji. Do całości dorzućmy jeszcze przyjemne dźwięki trąbki w wykonaniu Nico Segala, które można usłyszeć pod koniec. Kolejna rewelacyjna perełka z trzeciego LP Ware.

Z wolniejszego brzmienia przyjdźmy teraz do bardziej popowych klimatów. Hayley Kiyoko ma na swoim koncie już kilka mniejszych epek, ale pełnoprawny pierwszy album Amerykanki ma się ukazać dopiero w przyszłym roku. Ten reklamowany jest kawałkiem Feelings — nieprzeciętną electropopową produkcją z dobrym podkładem, który szybko wpada w ucho. Jestem zaintrygowany.

A na koniec jeszcze jeden track R&B w dzisiejszym zestawieniu. Everybody Here Wants You George Maple to rozważnie zrobiony cover piosenki o tym samym tytule Jeffa Buckleya z wydawnictwa Sketches For My Sweetheart The Drunk. Propozycja Australijki nie jest próbą stworzenia nowej generycznej wersji tego samego, czy też niepotrzebne jej remiksowanie. Zrobiony odrobinę inaczej, ponieważ przebijają się tu dźwięki electro przemieszane z soulem, oddaje kwintesencję oryginału oraz należyty mu hołd, co nie zawsze się udaje. Ciekawa próba, której się nie spodziewałem.

Jak widzicie, dzisiejszy przegląd stał bardziej pod znakiem nagrań spod popu oraz R&B. Nie będę na ten stan rzeczy narzekał, dopóki dostajemy tak dobre produkcje. Od siebie wyróżniłbym nowość MGMT, Apartment Andonova, Jessie Ware oraz Kelly Clarkson. A co wam przypadło do gustu?

Reklamy

11 thoughts on “Przegląd singli — 20.10

  1. Będzie ciekawy dodatek w postaci muzyki przy wykonywaniu codziennych czynności. Powoli zaczynam słuchać, może akurat znajdzie się tutaj coś, z czym zostanę na lata? 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s