Kolejna niedziela, kolejne nowości, jeszcze jeden przegląd. Co tym razem przyniosło zestawienie najlepszych utworów wydanych w przeciągu ostatnich siedmiu dni? Bez zarzutu wykonane country, indie folk, rock oraz trochę popu. Miszmasz gatunkowy pełną parą. Nie przedłużając, zaczynajmy!

A w tym tygodniu ponownie rozpoczniemy od Troye’a Sivana. Poprzednia piosenka wydana przez młodego wokalistę My My My była w porządku, ale jego najnowsza propozycja — The Good Side jak najbardziej zasługuje na swoje miejsce w tym zestawieniu. Największy mankament, który przeszkadzał mi w zeszłym przeglądzie, dość nijaki głos Sivana, sprawdza się tu idealnie. Na tle akompaniamentu złożonego z gitary oraz pianina wypada naprawdę dobrze. Jedynym minusem tym razem będzie tu momentalna nadprodukcja. Pozbyłbym się niektórych elementów dodanych już przy miksowaniu, ponieważ przeszkadzają one w cieszeniu się tą miłą dla ucha balladą.

Czekałem, czekałem i się doczekałem. Tyle mogę powiedzieć na temat dzisiejszego nagrania Edena z jego debiutanckiego albumu — vertigo. Take Care reklamujące ów LP w piątkowym New Music Friday jest wszystkim tym, czego spodziewałbym się po Irlandczyku: świetny podkład, szczególnie te pojawiająca się znienacka przed bridgem skrzypce, oraz fantastyczny wokal dwudziestodwulatka. Skutecznie powaliła mnie tu końcówka! Cała płyta jeszcze przede mną, ale czuję w kościach, że się nią nie zawiodę i jeżeli przypadło wam do gustu Take Care lub poprzednie produkcje Edena, które zdążyłem już omówić w poprzednich przeglądach, to również nie powinniście się zawieść.

Przyjemnemu country nigdy nie mówię nie. Właśnie tak mogę określić Don’t Give Up on My Love Caitlyn Smith — numer pochodzący z nowego wydawnictwa Amerykanki — Starfire. Konkretny instrumental połączony z nieprzeciętnym głosem piosenkarki dają porządny kawałek, do którego chętnie będę wracał w przyszłości, a kto wie, może i nawet przesłuchałem cały krążek, bo zostałem pozytywnie zaskoczony poziomem Smith!

Czas na odrobinę akustyczne brzmienie, bo jak wiadomo, takiego nie mogłoby tu zabraknąć. Dashboard Confessional prezentują w New Music Friday swój kolejny singiel z ich nadchodzącego albumu. Heart Beat Here to warta waszej uwagi ballada z miłym dla ucha głosem Chrisa Carrabby oraz jeszcze piękniejszymi dźwiękami gitary i sekcji smyczkowej. Fani tego typu kompozycji powinni być w siódmym niebie.

A skoro już jesteśmy przy tego typu trackach, to tym razem zapraszam was do przesłuchania jednej z większych perełek tego tygodnia! O Final Draft dowiedziałem się z maila podesłanego do mnie przez pracowniczkę wytwórni płytowej — Earl Jam Productions. Dostałem w nim najnowszy utwór grupy — About You i muszę przyznać, że zostałem nim oczarowany już od pierwszych sekund. Ta rewelacyjna ballada utrzymana w stylu R&B zachwyca podkładem, aczkolwiek głównym aspektem jest tu zdecydowanie wokal czwórki członków formacji, ich powalające harmonie oraz nieziemskie falsety! Oldschool łączy się tu z nową tradycją, a porównanie do Boys II Men nasuwa się wręcz samo. Chłopaki mają ogromny talent i z chęcią zainteresuję się ich przyszłymi dokonaniami.

Swoją biografię w debiutanckim nagraniu — California, Missouri chcę zaprezentować słuchaczom Kassi Ashton. Taki pomysł na tytuł podpiera wokalistka tym, że chciała, by ludzie poznali coś więcej na jej temat niż tylko ładne zdjęcia. Pochwalam tego typu inicjatywę, tym bardziej że broni się ona muzycznie. Głos Amerykanki jest fantastyczny, a towarzyszy mu równie dobra melodia złożona głównie z gitary, która mocno przebrzmiewa stylem country. Jestem na tak i czekam na więcej!

Jenny Jenkins zapowiada nadchodzący debiutancki album Mt. Joy i muszę przyznać, że jeśli ten utrzyma poziom tej produkcji, to dostaniemy w tym roku kolejne fenomenalne LP. JJ bowiem to przyjemne indie rock-folkowe doznanie łączące w sobie kapitalny, radosny instrumental oraz utrzymanym w podobnym stylu wokalu Matta Quinna. Warstwa tekstowa także nie zawodzi, więc czego by chcieć więcej?

Jeżeli szukacie nastrojowego grania, to musicie przyjrzeć się The Ending — numerowi pochodzącemu z drugiej EPki Wafii. Powstała na niej kolaboracja z Finneasem może pochwalić się niesamowicie klimatycznym podkładem, w którym idealnie odnajdują się głosy obydwojga artystów. Dzięki temu duet ten wypada realistycznie i niewymuszenie, aż chce się go słuchać. W New Music Friday znajdowała się również druga piosenka z nowego wydawnictwa piosenkarki — Breathe. Ta jest już odrobinę bardziej upbeatowa, ale także zasługuje na waszą uwagę!

Kolejny album, którego oczekiwałem, wreszcie miał premierę! Ruins First Aid Kit zapowiadał się wyśmienicie z każdym wypuszczonym przez dziewczyny promocyjnym trackiem. Nie inaczej jest i dziś w przypadku Distant Star. Jeszcze jedna wystrzałowa indie folkowe kompozycja na koncie sióstr. Melodia złożona głównie z gitary wyszła porządnie, a do tego te harmonie! Nic, tylko sięgać po całe LP.

Wspominałem przy okazji świątecznego przeglądu, że George Ezra mógłby wreszcie wypuścić drugi singiel z jego, wtedy jeszcze nienazwanej, nowej płyty, bo od premiery Don’t Matter Now minęło już pół roku. Miesiąc później i wreszcie jest. Paradise to kapitalny upbeatowy kawałek z bardzo radosnym, wpadającym w ucho instrumentalem, Szczególnie w refrenie, który szybko i z łatwością zaczniecie nucić razem z Brytyjczykiem. Głęboki głos wokalisty sprawdza się tu znakomicie, nawet gdy wchodzi w wyższe rejestry. Wyczuwam hit, który będzie nam towarzyszył w wakacje… chyba że powstanie nowe Despacito. Premiera Staying at Tamara’s już 23 marca i z tego, co widzę, ma być na niej kolaboracja z First Aid Kit. Już nie mogę się doczekać!

Na koniec coś innego. Z jednej strony można by powiedzieć, że Shades Of Blue Yo La Tengo jest bardzo prosty w swoim założeniu utworem. Z drugiej jednak w tej prostocie kryje się cała magia nowej propozycji tego działającego już od ponad trzydziestu lat zespołu. Indie popowa produkcja wypada wręcz fenomenalnie. Coś nowego i świeżego w przemyśle!

Mam nadzieję, że znaleźliście coś dla siebie pośród tych dwunastu nowych muzycznych propozycji. Moimi perełkami tego tygodnia są zdecydowanie: Final Draft, George Ezra, Yo La Tengo, Eden oraz First Aid Kit. A waszymi? Czekam na wasze komentarze! W przyszłym tygodniu pojawi się zestawienie najlepszych hitów 2017 roku i takim akcentem zakończymy raczej podsumowanie ubiegłych dwunastu miesięcy.

Reklamy

5 uwag do wpisu “Przegląd singli — 19.01

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.